Kim jestem? Tropem Kung Fu Pandy

Jaka bajka zapadła Ci w pamięć?
Mnie Kung Fu Panda 2. Jakiś czas temu odkryłam ją na nowo.

Tym razem zobaczyłam w niej uwalnianie przeszłości mocą równowagi. 

Mocą wirowania tu i teraz w swoim własnym rytmie.

Kim jestem? Pytał Po.
Smoczym Wojownikiem! krzyczał umysł. 

W końcu poczuł… i gdy zapytał znów „kim jestem?”
Poczuł: jestem Po!

Unikatowy, taki jaki jestem. I wierzę w siebie!

Mógł skupić się na tym czego nie ma np. 20 lat praktyki „twardości”, którą miała Tygrysica (ileż razy rozkładała go na łopatki?), mocarnej sylwetki lub genialnie i szczegółowo przemyślanych strategii działania. 

Tymczasem…działał nielogicznie, spontanicznie, partyzancko, korzystał z zasobów tu i teraz, pomysłów którym daleko było do klasycznych narzędzi kung fu… ale to był jego rytm. Na miękko i twardo, na falujący brzuszek, na bycie synem gąsiora… 

Przyjęcie sercem, poczucie własnego rytmu, skupienie się na atutach dało mu spokój, równowagę, a tam odkrył… obejrzyjcie jeśli nie pamiętacie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *