Moc kreacji jest Tu i Teraz. Jest nią Kobieta

Zbliża się kolejny webinar z Markiem Taranem. Polecam wszystkie jego nagrania na YT, przepotężna mądrość, zwłaszcza w tym szczególnym okresie, gdy matrix gra bezwzględnie.

To co czuję mocno, a co Marek w swoich wystąpieniach potwierdza:

Moc kreacji jest Tu i Teraz

Wszelkie programy rozwojowe i duchowe zwracające uwagę na zewnątrz są grą umysłu. To zabieranie nam Światła. Sama brałam w tym udział, na tym najwyraźniej polegał proces Przebudzania. Do wszelkich podawanych nam strategii warto zachować dystans i pytać siebie, co my na to. 

Ważna jest decyzja Tu i Teraz. 

Dość szukania autorytetow na zewnątrz i rozdawania w ten sposób swojej energii

Dość szukania kolejnych technik i strategii. Najważniejsze informacje co robić kryją się w Twoim wnętrzu. Czas poczuć, a nie myśleć. Czas na wyrażenie szacunku do siebie i zaufanie swojej wewnętrznej technologii. 

Ocuciło mnie stwierdzenie Marka w którymś z wykładów na YT: „wiecie jak wyglada jednominutowa terapia?” Gdy dziecko obgryza paznokcie terapeuta pyta dziecka „czy chcesz obgryzać paznokcie?” Dziecko kiwa głową że nie. „To nie wsadzaj paluchów do buzi”. 

Umysł potrafi omamić wymówkami… trzyma się przeszłości. 

Tymczasem możemy wszystko, nic nie musimy. 

Rzeczywistość zmienia się tak szybko jak o tym postanowimy

Tu i Teraz witamy Nowe. Do przeszłości kierujemy Światło, a więc i do przyszłości.

Marek wiele mówi o mocy kreacji kobiecego Łona i ważnej roli mężczyzn w tym procesie – akt kreacji nie następuje bowiem w głowie, ale w ośrodku seksualnym (dziecko tez nie rodzi się w głowie ?). 

Jesteśmy Istotami Galaktycznymi, a kobiety Osią Wszechświata. 

Sercem jest Ziemia, Łonem Wenus, w Punkcie Zero nadal jesteśmy Kapłankami, wszystko mamy w sobie – DOSŁOWNIE

Obecne zmiany energetyczne to dziejowe zmiany proszące się o porzucenie starych schematów działania. 

Ostatnio poczułam także, że kreacja Tu i Teraz domaga się postawy „spodziewaj się niespodziewanego” i że tak naprawdę boimy się naszej Mocy, że nasza „galaktyczność” domaga się pewnego rodzaju „akceptacji”, przyjęcia, przyzwolenia ?? 

Ta obawa istnieje tylko w głowie, bo gdy zwracasz się do wewnątrz i wyciszysz głowę – uśmiechasz się, toż to wszystko takie oczywiste i proste ???

Kobiety Boginie! wirujmy radośnie i lekko, Wy Strażnicy chrońcie nas i zachęcajcie swoją obecnością, podziwem i przede wszystkim postrzeganiem z szacunkiem ????

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *